Image by Wokandapix from Pixabay

NARODZINY DYKTATURY – Marek Wołyński

autor: Marek Wołyński


Zdjęcie: Wokandapix from Pixabay 

Dyktatury zazwyczaj nie rodzą się w chwili dojścia kogoś (przyszłego dyktatora) do władzy. One „dojrzewają”, a ich elementy są układane w misternie budowany plan. Jednym z tych elementów jest tworzenie w społeczeństwie przekonania, że jakaś grupa jest zła, obca i zagraża innym. Wyodrębnia się ją wówczas i nazywa.

A kiedy władza wyda już negatywną rekomendację danej grupie społecznej – wśród wielu pozostałych grup, szczególnie takich, które są podatne na wszelkiego rodzaju manipulacje – następuje powolna destrukcja wspaniałej cechy, jaką jest tolerancja. Ta destrukcja dosięga głównie ludzi o słabym charakterze, bez wyrazistej osobowości – typowych roszczeniowców i odtwórców oraz nieudaczników, którzy za przyczyny swojego „nieszczęścia” zawsze winią innych. 

Takich ludzi dyktatorzy wręcz uwielbiają, bo można im powiedzieć wprost, by przyjaznego do tej pory sąsiada czy współpracownika postrzegać jako wroga. I najlepiej, jeśli to przekonanie dojrzewa powoli i równie powoli buduje nienawiść.